Ideologia Logotypu

Czy logo/Logotyp/Sygnet (nazwy techniczne, więcej przeczytasz tutaj) danej firmy, ma wpływ na jej ogólny odbiór? Czy sprytne ukrywanie „podprogowych” informacji w logo ma pozytywny wpływ  na jej – ogólnie mówiąc – prezencję? Czy jest sens aż takiego zaangażowania, badania rynku, ponoszenia pewnych kosztów i poświęcenia godzin, dni, tygodni, tylko po to by stworzyć po prostu logo?

Oczywiście, że tak.

Przyjmijmy że poddajemy eksperymentowi przeciętnego Kowalskiego, który totalnie nic nie wie o marketingu, dla niego „logo” to „logo”, a dzięki niemu rozróżnia firmę A od B. Wie,  że tańsze piwko jest w sklepie z zielonym napisem nad drzwiami oraz to, że Wiesław ma niebieski szyld nad warsztatem z ludzikiem zbudowanym z tłumików.

Mimo, że nie zna się na marketingu podświadomie jest kierowany jego owocami – jak każdy z nas. Wyjeżdżając do innego miasta, od razu rozpozna sklep spożywczy, warsztat samochodowy, knajpę, czy fabrykę mebli, rzucając na logo / szyld jedynie okiem. Sęk w tym, że „utarły” się pewne zasady, poniekąd szufladkujące dane działalności. Upodabnianie się do konkurencji? Nazwałbym to „dopasowaniem do rynku”, i nie ma w tym nic złego, że każdy chce wejść na właściwe tory i tam pozostać. W końcu chodzi o to by zaprosić do siebie tych klientów, którzy mówiąc wprost – zostawią nam pieniądze.

Ludzka podświadomość jest niezwykła i nieograniczona, a my projektanci, lubimy korzystać z jej możliwości. Projektując np. logo warsztatu samochodowego, użyjemy dynamicznych, grubych fontów, kojarzących się ze stabilnością, siłą, mocą, precyzją w kolorze granatowym, czerwonym. Projektując natomiast opakowanie kolorowego jednorożca dla dziewczynek? No jasne – obłe delikatne zdobione literki, prawdopodobnie w odcieniach różu, o miękkich, łagodnych kształtach. Wyobrażacie sobie zrobić te logotypy na odwrót?

Pójdźmy o krok dalej, bliżej sedna.

Na przykładzie naszej niedawnej realizacji dla lokalu WŁOSKA w Kielcach, zaprezentujemy, jak zawęzić interesujące nas grono odbiorców/klientów, już na etapie prezentacji lokalu samym logiem.

WŁOSKA logo

WŁOSKA, to Trattoria, jak stale powtarzają sympatyczni właściciele, a nie restauracja. Nazwa wiąże się z luźniejszą atmosferą, domową naturalną włoską kuchnią, sympatycznym, rodzinnym ciepłym miejscem, gdzie jest gwarno, wesoło ale przede wszystkim.. pysznie!

Było to bardzo istotne podczas projektowania tego logotypu. WŁOSKA nie jest drogą włoską restauracją, ceny są na średnim kieleckim poziomie, atmosfera jest bardzo luźna, wręcz przyjacielska. W środku jest gwarno, wesoło, ale – co ważne – czysto, schludnie i z bardzo profesjonalną obsługą. To wszystko musi być widoczne już po zerknięciu na witrynę z logiem trattorii nad drzwiami, jeszcze zanim się wejdzie do środka.

Projektem oddaliśmy wszystko co można znaleźć w Kielcach we „WŁOSKIEJ”. Wybrany, odpowiednio zmodyfikowany font, jest dość elegancki, bo taka jest obsługa lokalu, ale szeryfowanie czcionki jest widocznie zaoblone i łagodne, co podkreśla charakter tego miejsca. Dopełnieniem jest piktogramowy kwiat symbolizujący domową atmosferę i łagodny wystrój oraz podpis małymi znakami, który identyfikuje to miejsce – zrywa z tajemniczością która miałaby miejsce w lokalu drogim i dystyngowanym.

Jednym zdaniem o logo WŁOSKIEJ – jest jak to miejsce. Eleganckie, ale nie oficjalne.

Przy okazji… Świetna, łatwa do zapamiętania nazwa dla WŁOSKIEJ restauracji trattorii, prawda?

Ps.
Będąc we WŁOSKIEJ, koniecznie zdajcie się na pizzaiolo w kwestii wyboru pizzy. Ciągle wymyślają cudowne kompozycje których często nie ma w karcie.

2019-02-05T20:20:00+00:00